
Tam gdzie muzyk jazzowy spotyka się z malarzem, a informatyk zerka lubieżnie
na gibkie ciało tancerki,
gdzie plastyk wypija po północy smutnego lecha,
a socjolog
z urzędniczką konsumują kolejną wiśniówkę, SMOK już dawno skończył z dietą
i nie żywi się dziewicami,
SMOK raczy się kieliszkiem wódki albo wytrawnym hiszpańskiem winem,
od czasu do czasu pozwalając sobie na szklaneczkę whisky...
|

Przymyka oczy, wciąga w rozchylone nozdrza zapach kadzideł,
a w okół tylko ambient, absynt, dekadencja i urok postępującej demoralizacji... Życzliwy uśmiech SMOKA odbija się w oczach barmana...
nie dziw się niczemu, miej odwagę i przyjmij warunki,
a napewno nie pożałujesz...
tam mieszka SMOK.


Kuchnia Dla Dragona to wyjątkowa idea.
Miejsce w którym można zjeść dobre jedzenie,
popijając doskonałym winem czy piwem marzyło się nam od dawna.
Na przełomie marca i
kwietnia tego roku spotkaliśmy się z naszym przyjacielem i doskonałym kucharzem Szymonem przy "meskalinowym" stoliku.
To tam powstał zarys Kuchni dla Dragona.
Bo... czemu nie w Dragonie, czemu by nie u siebie, w naszym domu?
Zatem, możesz czuć się jak w domu, a zjeść jak w dobrej restauracji.
Jak to bywa w Dragonie - rewolucje wywołujemy po cichu,
niby nic się nie zmienia a świat staje na głowie.

|